„Opowieści czterech ścian” - I poł. XX w.
08.06.2018 Jolanta Dąbrowska 334
grafika

7 czerwca 2018 r. w nakielskiej bibliotece Anna Sergot już po raz dziewiąty sięgnęła po temat „Opowieści czterech ścian, czyli jak się żyło w dawnych czasach”. Prelekcja połączona z pokazem multimedialnym poświęcona była tematowi Art. Deco i latom 40-tym i 50-tym.
Uczestnicy spotkania usłyszeli, że lata 20 XX wieku to czas szczególny. Świat powoli dźwigał się z traumy I wojny. Młodzi ludzie którzy przeszli piekło okopów, powrócili do domów okaleczeni  fizycznie i psychicznie, historia nazwie ich straconym pokoleniem. Oni sami chcieli się stracić, a właściwie zatracić, w zabawie,  w szalonym pędzie wielkich miast, w życiu nocnym, udowodnić że istnieją mimo wszystko. Lata 20 znakomicie odzwierciedlają te tendencje. Metropolie stają się magnesami przyciągającymi nowymi możliwościami. Jak grzyby po deszczu obok wieżowców wyrastają luksusowe nocne kluby, kasyna, dancinigi. Sztuka poszła za ciosem, jej odpowiedzią było Art Deco. Styl luksusowy i na wskroś nowoczesny. Inspirował się wizjami twórców kubizmu i futuryzmu, mieszał podziw dla maszyn i wynalazków z glamurem wielkich gwiazd kina i rozmachem godnym filmowych scenografii. Najlepszym przykładem realizacji stylu był Chrysler Building w Nowym Jorku, ale i w Polsce artyści nie próżnowali. W Warszawie, Poznaniu, Krakowie a w końcu i w Gdyni powstają znakomite realizacje architektoniczne. Atr Deco nie ogranicza się jednak tylko do budynków. Jest kolejnym stylem totalnym. Są zatem meble, ubiory, biżuteria, samochody i znakomite wyroby ceramiczne i szklane. Niestety, złoty sen nie trwa wiecznie, nadchodzi wielki kryzys, świat musi nieco spokornieć. W latach 30 zaczynają dochodzić do głosu twórcy awangardy, ich projekty nawet dziś imponują nowatorstwem rozwiązań i odwagą wprowadzenia ich w życie. Za przykład może posłużyć niemiecka szkoła Bauhaus której mury opuściło wielu znakomitych twórców epoki.  Bieda dająca o sobie znać coraz dotkliwiej nie sprzyjała sztuce, za to tworzyła potwory. Jeden z nich uważał się nawet za artystę, choć poza nim nikt tej opinii nie podzielał. Nie przeszkadzało mu to jednak po dojściu do władzy skazywać niektórych twórców na wyklęcie, innych zaś wznosić do roli apologetów jego nazistowskiej wizji  i rasy panów. Niemcy dotąd będące kolebką niezależnej myśli twórczej poszły za swym przywódcą prosto ku katastrofie, niestety postanowiły pociągnąć innych za sobą. W czasie rządów Adolfa Hitlera realizuje się obiekty nie na ludzką skalę, wielkie, przytłaczające i najczęściej brzydkie. Na szczęście większość z nich zmiotły wichry historii. Życie codzienne w czasie wojny skupione było na przetrwaniu a przedmioty którymi sięotaczano miały być funkcjonalne, nie wymagano od nich ani specjalnego artyzmu ani finezji. Tendencja ta utrzyma się w pierwszych latach po wojnie. Dopiero lata 50 nieśmiało pokuszą się o własny styl, ale to już inna historia.

 













 

 

Wyślij link mailem
WYPOWIEDZ SIĘ
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
Wyszukiwarka portalowa
Opcje zaawansowane
katalog online.jpg
ebooki.jpg
godziny otwarcia bibliotek.jpg
co gdzie kiedy.jpg
książka na telefon3.jpg
zaproponuj zakup4.jpg
blechacz.jpg
regionalia.jpg
facebook.jpg
polona.jpg
w bibliotece.jpg
bm pri pcz.jpg
pzb.jpg